Przylatują goście! Co zobaczyć latem w Toronto?

Niby prosta sprawa, bo każdy ma swoje ulubione miejsca w mieście i niby wie gdzie najlepiej zabrać gości z Polski (albo z jakiegokolwiek innego miejsca na świecie), by miło spędzili czas i poznali prawdziwy smak miasta. W rzeczywistości jednak, wcielanie się w role przewodnika nie jest już takie łatwe. Mamy więc dziś dla was mini-przewodnik turystyczny, który jest nie tylko suchą listą atakcji, ale raczej listą, która zawiera rónież pomysły na to, jak spędzić dzień w mieście, by właśnie poznać jego  SMAK. Toronto takie jakie jest naprawdę – piękne, obskórne, bogate, biedne, platikowe, autentyczne, kolorowe, zwariowane, PRAWDZIWE!

Pomysły na podróżowanie po GTA +jednodniowe wypady za miasto. Niektóre oczywiste do bólu, inne mniej przewidywalne. Zawsze jednak łatwiej ułożyć plan mając wiele opcji w jednym miejscu, prawda? No to bierzemy kubek kawy z Tima w rękę i zaczynamy zwiedzanie

1. Z lotu ptaka, czyli wjazd na wieżę CN Tower – z tej perspektywy można prawdziwie docenić wielkość metropolii i skalę miasta. Bonus- widok na jezioro i Stany Zjednoczone w oddali!  Dla odważnych spacer na wysokościach na zewnątrz wieży (Edgewalk); dla romantycznych kolacja w obrotowej restauracji 360

Image source: http://www.cntower.ca/en-ca/360-restaurant/reservations-and-menus.html

2. Zwykły spacer uliczkami centrum. … ale….  bez presji czasu i nerwowego szukania parkingu. By dotrzeć do centrum, samochód zostaw za sobą i wskoczcie do pociągu metra. Przejażdżka torontońskim metrem ma swój klimat 🙂 Poczujcie magię tłumu na Yonge Street. Relaks na Yonge/Dundas i bieganie między fontannami na placu? Farmer’s market przy ratuszu w weekend? Na tych dwóch placach latem prawie zawsze coś się dzieje. Małe koncerty, targi, pokazy. Spieszący się ludzie, uliczni artyści, turyści ze wszystkich stron świata, nawiedzeni ewangeliści, Tego nie zobaczysz jadąc z punktu A do B samochodem….. Na koniec typowy, kanadyjski hot-dog z wózka 🙂

Image source: Chung Ho Leung, “52nd Toronto Outdoor Art Exhibition”, on, https://flic.kr/p/f5vyxN

3. Rafy koralowe, rekiny, płaszczki i meduzy w centrum Toronto? Jasne! Wystarczy odwiedzić wielkie akwarium Ripley’s Aquarium of Canada. Przy samej wieży CN Tower.

Image source: https://www.ripleyaquariums.com

4. Spadina Avenue, czyli lokalne chinatown. Malutkie sklepiki pełne egzotycznych owoców, ziół, i wszelakich skarbów z Dalekiego Wschodu. Knajpki serwujące chińskie jedzenie. Niby Toronto, a jednak zupełnie inny świat 🙂

Image source: Ashton Pal, Flickr stream. “Accessories” https://flic.kr/p/debwQc

5. Tuż obok Spadina Ave. mały raj artystów, ulicznych twórców, i lokalnej awangardy – Kensington Market. Małe galerie, sklepiki z unikalnymi produktami, ciuchami, antykami, militariami, instrumentami i wszelkiego rodzaju pierdołami, których nie znajdziesz w żadnym innym miejscu. Tu wszystko jest “oryginalne” i nie ma miejsca na sieciówki. Na dodatek pełno małych knajpek, które zaspokoją każde gusty i kubki smakowe osób z wszelkimi ograniczeniami w diecie. Knajpy wegetariańskie, lody na bazie mleka kokosowego (Mmm, pyszne , kremowe lody z Hibiscusa), piwo z lokalnych browarów, świeżo wycisnięty sok z arbuza w gorący letni dzień ….. Wszystko co alternatywne i unikalne w jednym miejscu. I oczywiście sklep – lep na turystów – Blue Banana Market

6. Zakupy na Queen St W ,  przechadzka po Graffiti Alley + okoliczne murale (perfekcyjne miejsca na selfie z wakacji 🙂 ) . Queen St W pełne jest małych butików i sklepów z dużym wyborem unikalnych ciuchów, nie tylko tych od projektantów. Prawie nigdzie w mieście nie znajdziesz sklepików z takim wyborem trampek Converse czy New Balance (sprawdź wybór w sklepie Groovy lub w Getoutside) jak na Queen W. Sama ulica pełna jest z resztą wyjątkowych ludzi i małych restauracji, gdzie zatrzymać się można na lunch. Przy okazji można też znaleźć się na wizji, bo to właśnie przy Queen W swoje studio z widokiem na ulice ma lokalna stacja telewizyjna

Image source: Ashton Pal, Flickr stream. “Graffiti Alley ( Rush Lane)” https://flic.kr/p/gKHzTz

7. Toronto Islands. Wyprawa promem na wyspę też powinna się znaleźć na liście. Piękne plaże, mały park rozrywki i niesamowity widok na Toronto. Poza tym wyspa to oaza ludzi, którzy uwielbiają ciszę i spokojny, portowy klimat. Warto czasem spojrzeć na miasto z tej odmiennej perspektywy wyspiarza 🙂

8. Spacer przy jeziorze. W centrum przy Harbourfront Centre, w którym w każdy letni weekend coś się dzieje? Oczywiście! W zachodniej części miasta, np obserwując życie siedząc na tarasie Sunnyside Pavillion, popijając zimne piwko? Oooo, na samą myśl robi mi się przyjemnie! Pół dnia zapełnione!

Imahe source: Taku’s Flickr’s stream, “The PUlse Front”, https://flic.kr/p/T8jLq

9. Plaże na wschodzie miasta? Przepiękna Bluffers Park Beach a nad nią spektakularne klify z widokiem na Toronto – pisałam o nich więcej w tym wpisie: http://www.polki.ca/widok-jak-z-amerykanskiego-filmu-czyli-klify-na-scarborough/

Bluffer's Park Scarborough, KLify toronto, scarborough, plaza toronto, www.polki.ca

Bluffer's Park Scarborough, KLify toronto, scarborough, plaza toronto, www.polki.ca

10. Obojętnie czy odwiedzają was fani NBA, czy osoby, które w nosie mają sport, porządny mecz w Rogers Centre czy w Air Canada Centre jest przeżyciem samym w sobie. Grrrracze (ahhhh ci zawodnicy 😉 ) , chearleaderki i fajna atmosfera na stadionie stworzą niezapomniane wspomnienia u odwiedzających miasto.

11. Bez zaliczenia ulicznego festiwalu wizyta latem w Toronto się nie liczy. Festiwal artystów ulicznych (Buskers Fest), festiwal jazzowy (Beaches Jazz Festival), festiwale dzielnicowe – co tydzień coś innego… Tłumy, koncerty, przedstawienia, budy z lemoniadą i kukurydza z grilla. Każdy znajdzie coś dla siebie. I te rytmy na każdym kroku i zapachy. Ahhh,.. pewnie idealizuje, ale ciiiiicho! ( piszę to, kiedy jest koniec marca a za oknem pada śnieg- jestem usprawiedliwiona!)

12. Royal Ontario Museum. Tysiące eksponatów, kolekcje z całego świata, galeria dinozaurów, elementy interaktywne, a nawet specjalna część dla dzieci, gdzie mogą przebierać się w stroje z innych epok albo zamienić w archeologów. Wiedzieliście, że w muzeum można nawet nocować? O tym kilka słów więcej w TYM wpisie.

Mumia kota

13. Kilka osób, które miałam przyjemność gościć wspomina z Toronto zapachy – te wydobywające się na każdym kroku z restauracji. Toronto to miasto wielu narodowości, a więc jest ono również bardzo bogate w kulinarne tradycje ze wszystkich zakątków świata. Wybierzcie się na kolacje do knajpy z kuchnią, którą trudno znaleźć w kraju pochodzenia gości (np. Ethiopian House Restaurant w Toronto, gdzie tradycyjnie je się rękami!)  Albo wpraw swojego europejskiego gościa  w zdziwienie wizytą w restauracji – bufecie (gwarantowane zdziwienie możliwościami konsumpcyjnymi Kanadyczyków 🙂 – chiński Mandarin, japońsko-chiński Wok of Fame , włoski Vinnie Zucchinie, indyjskie Dhaba Indian Excellence lub Tandoori Flame ) I koniecznie typowa, kanadyjska knajpa ze stekiem i burgerem – do takiej przed odlotem tradycyjnie zabieram każdego podróżnika. Po wizycie w Zet przy lotnisku nikt nie wchodzi na pokład samolotu głodny.. i prawdopodobnie głodny nawet po 8 godzinach nie ląduje!

Steki, toronto, restauracja

polki w kanadzie, zet's restaurant review, www.polki.ca, restauracje toronto recenzje, kuchani kanadyjska

14. Popołudnie  w High Parku – koniecznie z karmieniem pręgowców (chipmunks). No kto nie lubi karmić tych małych stworzonek? Kto, pytam?! Jeśli odwiedzają nas goście z dziećmi dodatkowo w High Park’u można zaliczyć splash pad, basen lub wielki, drewniany plac zabaw. A wspominałam już o wieczornych spektaklach na świeżym powietrzu? Shakespeare in High Park w malutkim amfiteatrze to również ciekawy sposób by poczuć duszę miasta.

Image source: Gene Wilburn, “Chipmunk” Flickr stream, https://flic.kr/p/bE3mpf

15. Musical! Nie trzeba dobrze znać angielskiego, żeby docenić magię musicalu. A Mirvish produkuje takie fantastyczne shows, że na serio szkoda się na nie nie wybrać. Sprawdź ofertę na https://www.mirvish.com/

16. St. Lawrence Market. Co prawda przypomina troszkę europejskie targi, ale ma swoją niepowtarzalną, kanadyjską duszę. To nie tylko miejsce gdzie można się wybrać po owoce, warzywa, i autentyczne, kanadyjskie przysmaki, ale też miejsce, gdzie można się zatrzymać, wypić kawę i powdychać ‘egzotyczną’ atmosferę miasta. Peameal bacon sandwich z Carousel Bakery jest kultowym produktem, bez próbowania którego z marketu nie powinno się opuszczać ( no chyba, żę ktoś woli jedną z wielu innych opcji wegetariańskich). Tuż obok St Lawrence Market, w niedziele odbywa się wielki targ antyków.

17. Distillery District, uwielbiane przez Torontończyków nie będzie wielką atrakcją dla mieszkańców Europy. W końcu połowa krakowskich uliczek wygląda całkiem podobnie. Z drugiej strony pochodzić po Distillery nie zaszkodzi, tym bardziej, jeśli zakończy się to wizytą w Mill St. Brewery i zamówieniem metra samplera kanadyjskiego piwka.

http://millstreetbrewery.com/toronto-brew-pub/

18. A może spróbować szczęścia w kasynie albo wybrać się na wyścigi konne? Woodbine Racetrack i Kasyno są przecież nadal w obrębie miasta (wkróce zaczyna się wielki proces rozbudowy kompleksu)! Więcej o wyścigach pisałam na stronie: http://www.polki.ca/popoludnie-na-wyscigach-konnych-woodbine-racetrack/

19. Shopping! Dzień na zakupy przeznaczyć trzeba! Wielkie centra handlowe, outlety, małe butiki. W Kanadzie nadal jest masa sklepów, które nie istnieją w Europie. Bloor-Yorkville Shopping District, jeśli odwiedzający chcą zajrzeć do Prady, Luis Vuitton, czy Giorgio Armani. Jeśli goście bardziej zainteresowani są zakupami w outletach, warto wybrać się na Heartland Town Centre w Mississaudze (outlety m.in. GAP, Banana Republic, Tommy Hilfiger, BCBGMAXAZRIA, Adidas, itd + Krispy Kream 🙂 ) , czy do Toronto Premium Outlets (gdzie można kupić wymarzoną torebkę ze sporą zniżką – sprawdźcie listę sklepów TU) w Halton HIlls . Wszystko pomiędzy w Eaton Centre, Yorkdale, Vaughan Mills ( + Bass Pro Shop – w którym można znaleźć wyjątkowe, kanadyjskie pamiątki), Scarborough Town Centre, Sherway Gardens  czy Square One. A jeśli na zakupach chcecie się poczuć jak w innym kraju – sugeruje wycieczkę w miejsca typu Pacific Mall na Marham (niczym wirtualny świat chińskiego ebaya), czy na Gerard/Greenwood w Toronto, Airport nad Derry w Mississaudze, czy niezliczone plazy w Brampton, by poczuć się jak w Indiach.

20. Toronto to miasto dzielnic, z których każda ma swój niepowtarzalny charakter. Warto odwiedzić dzielnice, opanowane przez różne grupy etniczne: Greektown (Danforth) , Little Italy (College między Ossington i Bathurst), Koreatown (na zachód od Bloor i Bathurst), Little Portugal (Dundas St i College – na wschód od skrzyżowania), Chinatown (Spadina, między Dundas i College + okolice), Little India ( na wschod od Gerrard i Greenwood).

Image source: Sakura’s Flick’r stream, “smosas, pakoras”. https://flic.kr/p/2zNhm

20. The Beaches to kolejna dzielnica miasta, do której warto zajrzeć. Queen St. E ( MIędzy Coxwell a Victoria Park Avenue) pełne jest malutkich butików i pracowni artystycznych. Wspaniałe jest jednak to, że elemetem definiującym to sąsiedztwo jest bliskość plaż. Na Woodbine Beach i Kew-Balmy Beach w sezonie można oficjalnie zażywać kąpieli, a sama Woodbine Beach jest miejscem, z któego można oglądać ładne fajerwerki w Victoria Day i Canada Day. W tym miejscu odbywa się również sławny The Beaches International Jazz Festival. Wzdłuż plaż wiedzie drewniana promenada ( czy może raczej deptak), po którym miło pospacerować czy pojeździć rowerem. Zatoka Ashbridges Bay i portowy park są dodatkowymi atrakcjami tego regionu.

21. Rejs statkiem po jeziorze Ontario? Fajny wieczór na statku z widokiem na Toronto? Do wyboru rejsy poranne, rejsy w południe z lunchem, i wieczorne z kolacją i tańcami na pokładzie (idealne otoczenie na odegranie ulubionej sceny z “Rejsu” na wodach kanadyjskich 🙂 ) A może dla miłośników wędkarstwa wyprawa po olbrzymie łososie? Nie bez powodu Kanada uważana jest za kraj z najlepszymi na świecie łowiskami. Jezioro trzeba zbadać!

Image source: Andy Burgess, “Toronto Harbour Trillium”, Flickr stream. https://flic.kr/p/2mhoYX

22. Koncert w Toronto? Co roku lista koncertów w mieście robi wielkie wrażenie. Może warto zaskoczyć gości biletami? Listę ponad 40 koncertów światowych sław, wystepujących w tym roku w Toronto umieściłam w TYM wpisie

Licensed under a creative commons share-alike license. Use freely, but give credit Philip Nelson, Live Streaming Expert and link to philipnelson.org

23. O clubingu nie wspominam, bo każdy ma swój gust i nie każdy klub będzie pasował osobom w różnym wieku (listę ciekawych klubów znajdziecie na tej stronie) ale są w Toronto miejsca, gdzie dobrze będzie bawił się prawie każdy. Co powiecie na wieczór spędzony w klubie salsy? Najpierw nauka podstawowych kroków a ppóźniej noc spędzona przy prawdziwych, latynoskich rytmach. W gościach krew się wzburzy – pozytywnie! Lula Lounge, El Rancho, AlleyCatz… lista klubów w których usłyszycie gorące rytmy jest długa!

24. Lubisz atrakcje z podwyższonym poziomem adrenaliny? Zabierz gości na rollercoaster w Canada’s Wonderland. Przeróżne zjeżdżalnie, kolejki, karuzele, wodne atrakcje. Cały dzień rozrywek!

25. Park rozrywki w wersji wodnej? Też go mamy. W tym roku otwiera się zupełnie nowy Wet’n’ Wild. To park posiadany obecnie przez właściciela sieci podobnych megaparków w Stanach Zjednoczonych.  Atrakcja zarówno dla dzieci jak i dla dorosłych. Zapowiada się ciekawie! Sprawdźcie video promocyjne poniżej.

26. Toronto ZOO. Bo nawet, jeśli w innych miastach też istnieją zoo, to torontońskie jest naprawdę super! Zwierzęta z całego świata, które można oglądać na lądzie i pod wodą. Oprócz tego miejsca na fajny, rodzinny piknik, i jesli zwiedzacie z dziećmi na końcu zabawa na “naturalnym” placu zabaw, wykopywanie kości dinozaurów w wielkiej piaskownicy i szaleństwa na wodnym placu zabaw, który również jest częścią zoo!

A co za miastem? POniżej pomysły na jednodniowe wycieczki.

27. Wioska Irokezów w Crawford Lake (Milton). Odtworzona osada indiańska nad malutkim jeziorkiem (wokół którego przyjemnie pospacerować po drewnianej kładce- miejsce łatwo dostępne dla osób spacerujących z dziecięcymi wózkami czy wózkami inwalidzkimi). Kiedy je zwiedzałam z rodziną z Polski udało nam się dołączyć do wycieczki z przewodnikiem, dowiedzieć się wielu interesujących informacji i spróbować rozpalania ognia tradycyjnym sposobem (krzemień + cottonseeds)

Image source: Disco’s Place Flickr stream. https://flic.kr/p/gRPnLR

28. Wodospad Niagara! Tu wiele nie trzeba dodawać! Może tylko kilka dodatkowych wskazówek. Wodospad koniecznie trzeba zobaczyć z dołu (czyli albo z tunelu i tarasu widokowego pod wodospadem, albo podpływając na łodzi). Wycieczka nad Niagarę bywa męcząca – dużo chodzenia, zwiedzania, tłum i hałas na każdym kroku – kiedy jadę tam w celach turystycznych unikam knajp ( bo wszystkie z nich to w zasadzie te same sieciówki, które są w Toronto, tylko strasznie przedrożone), a w zamian urządzamy mały piknik na Dufferin Islands ( to ten mały park na wysepkach kawałek za Flower Showhouse i budynkiem starej elektrowni). To takie przyjemne miejsce…. Po takim relaksie goście i my będą dobrze zregenerowani by dalej zwiedzać i podbijać kasyno! Jeśli zdecydujecie się zostać na noc większą grupą, hotel Embassy Suits oferuje najlepszy widok na wodospad i wielkie, połączone ze soba pokoje; śniadanie (bufetowe, wliczone w cenę) w tym hotelu ma miejsce w restauracji z fantastycznym widokiem na wodospad.

29. Dzień (albo pół) w Niagara-on-the-Lake. To małe, urocze miasteczko jest po prostu…uroczym miasteczkiem. Wygląda jak wykrojone pod turystów (może troszkę aż za bardzo?) . Tu wszystko jest dopieszczone, poukładane i kwitnące. Restauracje, hotele, renomowane spa. Przede wszystkim to jednak centrum regionu winnic. W pobliżu Niagara-on-the-Lake znajdują się dziesiątki winnic i winiarni, które można zwiedzać, kosztując lokalne wina. Ponieważ takie wycieczki bywają uciążliwe dle kierowców 😉 , być może warto zainwestować w grupowe zwiedzanie winiarni atuobusem z dużą grupą i przewodnikiem. Takie “wesołe autobusy” ruszają z Niagara (wiele hoteli nad Niagarą oferuje zniżki na zwiedzanie winiarni), Niagara-on-the-Lake, a nawet z Toronto. Jedną z wielu polecanych winiarni w Niagara-on-the-Lake jest Two Sisters Vineyards, gdzie można również zjeść wyśmienity lunch. Więcej info o lokalnych winiarniach na stronie http://www.wineriesofniagaraonthelake.com/

Image source:  jurgen.proschinger, Fickr stream: https://flic.kr/p/Sg24FW

30. Jeśli gość lubi statki….W drodze powrotnej znad Niagara lub z Niagara-on-the-Lake można zatrzymać się na chwile przy Welland Canal Centre. System gigantycznych tam w kanale Welland, łączącym jezioro Ontario z jeziorem Erie, pozwala statkom na 100-metrową zmianę wysokości i ominięcie Niagary. Platforma widokowa w Lock 3 Viewing Complex w St.Catharines (tylko kawałek od autostrady), pozwala na obserwację procesu zmiany poziomu wody i przepływających statków z odległości zaledwie kilku metrów. Dokładne godziny przepływania statków podawane są codziennie na stronie FB Welland Canal Centre, lub na stronie http://www.greatlakes-seaway.com/R2/jsp/R2.jsp,

Statek z POlski przepływający przez Welland Canal . By No machine-readable author provided. Balcer~commonswiki assumed (based on copyright claims). [Public domain], via Wikimedia Commons

31. St. Jacobs. Kraina Mennonitów. Kolejne piekne, kanadyjskie miasteczko, w którym znajduje się największy w okolicy targ. Okoliczni rolnicy ( wśród nich wielu Mennonitów, którzy na targ nadal dojeżdżają konnymi zaprzęgami) sprzedają owoce, warzywa, domowe przetwory i rękodzieło oraz antyki. W St Jacobs zwiedzić można również muzeum syropu klonowego albo farmę Mennonitów!

Image source: Tony Fisher, Flickr stream: https://flic.kr/p/7fh3g3

32. Pow-wow. Indiański zjazd plemienny. Okazja spojrzenia na kulturę Pierwszych narodów z bliska. Święto tańca, okazja posłuchania obłędnego rytmu bębnów i śpiewu, oraz języków kanadyjskich plemion. To też szansa na spróbowanie potraw tradycyjnej kuchni (zupa z kukurydzy to mój faworyt!)  i zrobienia  zakupów na jednym z wielu stoisk z autentycznym ( i nieautentycznym 😉 ) rękodziełem, biżuterią i pamiątkami. Tak jak większość masowych imprez dzisiejsze pow-wows są trochę skomercjalizowane. Tyle, że komercja nie zabija tak do końca ducha festiwalu. Więcej na temat pow-wows pisałam w TYM wpisie. Warto zobaczyć!

33. Prince Edward County. No może na trochę więcej niż jeden dzień, bo troszkę więcej niż godzinę od Toronto, ale Prince Edward County to bardzo popularne od kilku lat miejsce za miastem, którego nie można przegapić, szczególnie jeśli jest się hipsterem lubiącym trochę naturę. Ale tak serio: to bardzo piękne okolice. Prince Edward to (prawie) wyspa, na której znajduje się jedna z najpiękniejszych plaż nad jeziorem Ontario – Sandbanks z wielkimi piaszczystymi wydmami. Galerie, plaże, restauracje, kluby, lokalni artyści , winiarnie, producenci serów i pole lawendy 🙂 Dokładne informacje o tym miejscu znajdziecie na stronie: http://prince-edward-county.com/

34. Pole lawendy. Terra Bleu w Milton, Weir’s Lane Lavender & Apiary, tuż za Hamilton lub Neob Lavender obok Niagary. Oszałamiający zapach i piekny widok.

Image source: Lavender field engagement photos. www.photo42.ca

Na zakończenie kilka przydatnych linków:

Na tej stronie znajdziecie kilka kuponów ze zniżkami na bilety wstępu: http://attractionsontario.ca/coupons

Kupno Toronto Citypass, czyli biletu wstępu do 5 atrakcji w mieście (CN Tower, Casa Loma, ROM, Ripley Aquarium, Toronto Zoo lub Science Centre) pozwala nie tylko zaoszczędzić czas w kolejkach  ale również 40% regularnej ceny biletów.  Można go kupić również przez internet

Co według was dopisać można jeszcze do listy? Jakie są wasze doświadczenia? Piszczie w komentarzach lub pod postem na Facebook’u.

 

 

 

 

 

Please follow and like us:

You may also like...

1 response

  1. Jj says:

    Super post. Szukam akurat atrakcji dla zimowych gosci, ale napewno skorzystam z kilku pomyslow:)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *